• 368 for tematycznych
  • 100 MB powierzchni na udostępniane pliki
  • ciekawe fora prywatne
  • e-mail 1 GB bez reklam dla zarejestrowanych
  • grupy znajomych

Login:
Hasło:
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się


Ogłoszenie:
Problemy z logowaniem
+ Jeśli nie możesz się zalogować i pokazuje Ci się komunikat "Błędny login lub hasło", to spróbuj się zalogować na swoje hasło z poczta.gery.pl. ...
Ostatnie posty:
Manewr na Kaługę
+ Tu są jeszcze trzy możliwości: 1. Wycofanie odkarmionej i doposażonej z rosyjskich magazynów ...
Noclegi w Zakopanem
+ Jak ktoś jedzie całą chołotą to może sie i opłaca, ale czuje że jak sobie parka by chciała ...
kredka
+ Choć niezbyt się znam na rysowaniu, to jednak się wypowiem... a co!... W pierwszej pracy n...
Problem z 2 klawiaturami
+ system najprawdopodobniej widzi 2 osobne sprzęty byc może engine gry jest tak zbudowany nie może ...



 
Reply to this topicStart new topic

Kobiety, Kobiety epoki
Opcje

   
paoletta


Zaawansowany
***

Grupa: Stały bywalec


<
post 14.05.2008, 17:39
[+] Startowy.com | Post #1 |

Witam

Wiem ze byl juz wczesniej na forum poruszany podobny temat (tj. cos o romansach bylo) ale nie do konca ten sam (tam chodzilo o konkretne pytanie), wiec pomyslalam, ze przyda sie nowy.

Ciekawi mnie jak postrzegacie znaczenie plci slabszej i piekniejszej (przynajmniej zazwyczaj) dla wydarzen historycznych epoki i ich wplyw na owe wydarzenia (bezposredni jak i posredni).

Moge podac kilka przykladow, ale ostatnio zaciekawil mnie casus Henry'ego Pageta (cos ci Anglicy sie mnie uczepili).
Byl to jeden z generalow sluzacych pod Arturem Wellesley'em (kawalerzysta - o ile moge wierzyc brytyjskim zrodlom dosyc dobry). W 1809 Zostal calkowicie odsuniety od dzialan wojennych [poza ekspedycja na wyspe Walcheren] poniewaz uciekl z zona brata Henry'ego Wellesley'a - Charlotte Wellesley, z ktora ostatecznie ozenil sie w 1810. Ale dopiero w 1815 pozwolono mu ponownie objac dowodztwo - i tak z powodu kobiety ominela go cala przyjemnosc.
To taki sobie moze przyklad (ale zaciekawil mnie). bardziej sa interesujace na pewno przyklady bardziej wplywowych kobiet (chocby Jozefina, Maria Luiza, Luiza Pruska) ale mnie ciekawia najbardziej te mniej znane przypadki, w ktorych kobieta, lub milosc do kobiety odegrala jakas role w ogolnych wydarzeniach. Moze macie jakies ciekawe przyklady pod reka.

Pozdrawiam
     
Go to the top of the page
 
+Quote Post
   
Mr. Kontekst








<
post 14.05.2008, 17:39
Post #2 |

     
Go to the top of the page
 
Quote Post
   
Chevau-léger


roi de Naples et de Sicile
******

Grupa: Super Użytkownik


<
post 15.05.2008, 07:07
[+] Startowy.com | Post #3 |

CYTAT
Moze macie jakies ciekawe przyklady pod reka.


Mamy. Niejaka Pani Walewska rolleyes.gif
     
Go to the top of the page
 
+Quote Post
   
paoletta


Zaawansowany
***

Grupa: Stały bywalec


<
post 15.05.2008, 23:28
[+] Startowy.com | Post #4 |

Witam

Chodzilo mi raczej o jakies mniej znane przyklady... romansow bylo sporo waznych (w sensie interesujacych) w tym sporo polsko-francuskich, nie tylko Walewskiej. Potocka-Wasowiczowa, Nakwaska czy Teresa Tyszkiewiczowa (ta ostatnia z Maurycym Talleyrandem) tez mialy ciekawych partnerow. Serra mial tez polska kochanke - tylko nie jestem teraz pewna, ktora to byla... ale sprawdze

Bardziej mnie interesuje na ile mialy istotny wplyw na wydarzenia i na ile prawo pozwalalo im na czynny w nich udzial.
Biorac pod uwage zapisy Kodeksu, to dopoki maz nie umarl, wlasciwie nie mogly robic nic. (tj. jak sie zdaje pieniedzmi mogly dysponowac wylacznie zarobionymi przez siebie). Po smierci meza mialy wiecej swobody, ale interesuje mnie jak to wygladalo w praktyce: w kodeksie stoi, ze bez zgody meza, zona nie moze brac udzialu w zadnych czynnosciach np. sadowych itp. Ale ciekawi mnie jak to bylo mozliwe jesli np. maz przebywal w kraju rzadko i na krotko, bo walczyl gdzies daleko - np w Hiszpanii? Czy to nie oznacza jednak, ze nieoficjalnie te zony musialy miec jednak wiecej wladzy w rekach? Czy to ma sens co ja pisze?

Z innej beczki rozlozyl mnie na lopatki zapis z kodeksu cywilnego o niemoznosci poślubienia przez niewiernego małżonka wspólnika zdrady (jego lub jej), co mialo uniemożliwic uznanie dzieci z takiego związku poprzez kolejne małżeństwo - sweet smile.gif

jesli natkne sie na jeszcze jakies interesujace przyklady to je zamieszcze.

A pozostajac przy Walewskiej kojarzy mi sie jakas pozycja beletrystyczna w ktorej opisane sa poczatki jej zwiazku z 2 mezem Filipem-Antonim d'Ornano (mozliwe ze to byl jakis Lysiak, ale nie dam za to ani glowy, ani zadnej inej czesci ciala) bylo tam cos o balu i o zazdrosci Napoleona o Filipa-Antoniego, ale nie pamietam dokladnie - moze ktos czytal i kojarzy jak to bylo?

Pozdrawiam smile.gif
     
Go to the top of the page
 
+Quote Post
   
Stary


duc de Valmy
Ikona grupy

Grupa: NapoleonTeam


<
post 16.05.2008, 06:51
[+] Startowy.com | Post #5 |

Witam
Może o to chodzi ?
KLIK

Natomiast co do praw kobiet. Piszesz zapewne o wspólności małżeńskiej (współwłasności majątkowej), którą rzeczywiście zarządzał wyłącznie mąż. Na szczęście w tradycji Rzeczpospolitej wielką rolę odgrywały kontrakty przedmałżeńskie. Inaczej nie powstałby np. ogród Izabelli, w którym miałem przyjemność mieszkać przez 17 lat smile.gif. Natomiast zarządzanie majątkiem nieobecnego męża mogło odbywać się na podstawie pełnomocnictwa (art. 1984 i następne), tylko że pewnie niewielu wyjeżdżających do Hiszpanii decydowało się na obciążanie żony takim obowiązkiem smile.gif
Pzdr
Stary
     
Go to the top of the page
 
+Quote Post
   
paoletta


Zaawansowany
***

Grupa: Stały bywalec


<
post 17.05.2008, 00:19
[+] Startowy.com | Post #6 |

CYTAT(Stary @ 16.05.2008, 08:51) *
Natomiast co do praw kobiet. Piszesz zapewne o wspólności małżeńskiej (współwłasności majątkowej), którą rzeczywiście zarządzał wyłącznie mąż. Na szczęście w tradycji Rzeczpospolitej wielką rolę odgrywały kontrakty przedmałżeńskie. Inaczej nie powstałby np. ogród Izabelli, w którym miałem przyjemność mieszkać przez 17 lat smile.gif. Natomiast zarządzanie majątkiem nieobecnego męża mogło odbywać się na podstawie pełnomocnictwa (art. 1984 i następne), tylko że pewnie niewielu wyjeżdżających do Hiszpanii decydowało się na obciążanie żony takim obowiązkiem smile.gif
Pzdr
Stary


Intercyzy - jasne ze tak:) W koncu posag zony to byl niejednokrotnie majatek sam w sobie. Zreszta w razie rozwodu chyba tylko ten posag byl jej zagwarantowany. Co do pelnomocnictwa - ciekawi mnie tylko, czy moglobyc jednorazowe - tj. na zarzadanie caloscia majatku w danym czasie, czy musialo byc za kazdym razem odnawiane na konkretna czynnosc urzedowa (nie mam kodeksu pod reka zeby sprawdzic)? O ile sobie dobrze przypominam, to byl zapis Kodeksu mowiacy, iz zona nie moze nawet uczynic darowizny bez zgody meza...

CYTAT
pewnie niewielu wyjeżdżających do Hiszpanii decydowało się na obciążanie żony takim obowiązkiem
Wiec kogo? Innych krewnych? Bo ostatecznie najlepszemu ekonomowi trzeba patrzec na rece smile.gifsmile.gif

Pozdrawiam

A propos kodeksu - w kwestii dziedziczenia stawial on malzonka na dalekim miejscu za zstepnymi, rodzicami i rodzenstwem zmarlego. troche mi trudno w tym przepisie dostrzec przypisywana Napoleonowi chec ochrony podstawowej komorki spolecznej. W koncu nic tak ludzi nie laczy jak wspolne pieniadze smile.gif smile.gifsmile.gif

Pozdrawiam

     
Go to the top of the page
 
+Quote Post
   
Stary


duc de Valmy
Ikona grupy

Grupa: NapoleonTeam


<
post 17.05.2008, 15:34
[+] Startowy.com | Post #7 |

CYTAT(paoletta @ 17.05.2008, 01:19) *
Intercyzy - jasne ze tak:) W koncu posag zony to byl niejednokrotnie majatek sam w sobie. Zreszta w razie rozwodu chyba tylko ten posag byl jej zagwarantowany.

Posagiem zarządzał wyłącznie mąż smile.gif bo "iestto maiątek, który żona przynosi mężowi, dla znoszenia ciężarów małżeństwa" (art. 1540)

CYTAT
Co do pelnomocnictwa - ciekawi mnie tylko, czy moglobyc jednorazowe - tj. na zarzadanie caloscia majatku w danym czasie, czy musialo byc za kazdym razem odnawiane na konkretna czynnosc urzedowa (nie mam kodeksu pod reka zeby sprawdzic)? O ile sobie dobrze przypominam, to byl zapis Kodeksu mowiacy, iz zona nie moze nawet uczynic darowizny bez zgody meza...
Pełnomocnictwo ogólne to pomysł Rzymian. Dobry pomysł, więc nie było powodów, że by coś zmieniać - art. 1987: "pełnomocnictwo iest albo szczególne, i do iedengo lub tylko pewnych interesów, albo ogólne do wszystkich interesów pełnomoc daiącego".
Natomiast mężatka rzeczywiście nie mogła darować "bez obecności, lub szczególnego zezwolenia męża swego" (art.905)

CYTAT
Wiec kogo? Innych krewnych? Bo ostatecznie najlepszemu ekonomowi trzeba patrzec na rece smile.gifsmile.gif

Braci ?

CYTAT
A propos kodeksu - w kwestii dziedziczenia stawial on malzonka na dalekim miejscu za zstepnymi, rodzicami i rodzenstwem zmarlego. troche mi trudno w tym przepisie dostrzec przypisywana Napoleonowi chec ochrony podstawowej komorki spolecznej. W koncu nic tak ludzi nie laczy jak wspolne pieniadze smile.gif smile.gifsmile.gif

No, to prawda. Ale jednak małżonek dziedziczył przed narodem smile.gif
Pozdrawiam
Stary
     
Go to the top of the page
 
+Quote Post
   
paoletta


Zaawansowany
***

Grupa: Stały bywalec


<
post 19.05.2008, 10:42
[+] Startowy.com | Post #8 |

CYTAT
Posagiem zarządzał wyłącznie mąż bo "iestto maiątek, który żona przynosi mężowi, dla znoszenia ciężarów małżeństwa" (art. 1540)


W trakcie trwania malzenstwa. Ale po rozwodzie mogla go dostac z powrotem.

Braci pewnie mogl do pomocy zaangazowac, ale jesli oni tez sluzyli wojskowo to mogl miec maly z nich pozytek smile.gifsmile.gif

Pozdrawiam.
     
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych: